Świat oczami Beat(k)i

blog osobisty Beaty Lipskiej

Łańcuch masz w głowie

Słoń na łańcuchu

Czy wiesz, że słonie w niewoli trzymane są na łańcuchach? I to nie takich kilkutonowych, tylko zwykłych łańcuchach stalowych. Dorosły osobnik jest w stanie zerwać ten łańcuch jednym lekkim machnięciem nogi. Jenak trzymane w niewoli czują smutek i poczucie bezradności, w którym je wychowano, a łańcuch staje symbolem tego zniewolenia.

My też mamy łańcuch – w głowie

Jeżeli łańcuch okazuje się jedyna prawdą, którą znasz, świat poza zasięgiem łańcucha jest niewidoczny, zaciemniony jak noc, gdy chcesz żyć pośród dnia, jesteś przekonany, ze nie istnieje nic poza tym, co widzisz, reszta jest zła.

Do takich refleksji zainpirował mnie mini serial na Netflixie „Unorthodox” (Unorthodox | Netflix Official Site), tu masz trailer:

Jest to ekranizacja historii Debory Feldman, której autobiograficzną książkę Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów – Feldman Deborah | Książka w Sklepie EMPIK.COM mam zamiar przeczytać. Opowiada o młodej kobiecie, która decyduje się opuścić środowisko ortodoksyjnej chasydzkiej społeczności brooklińskich Żydów. Jest to opowieść o wolności i zerwaniu wielkiego głośnego i ciężkiego łańcucha. Idealnie odwzorowuje pierwsze kroki wyjścia ze zniewolenia mentalnego, wyjścia z okowów zasad, niewoli absurdalnych nakazów i zakazów.

Świetna historia i świetnie zekranizowana, polecam ogromnie! Ale wracając do naszych łańcuchów, bo wcale nie trzeba być członkiem ortodoksyjnej społeczności, by wieść życie ograniczone w wielu aspektach.

Wiedz, że coś się dzieje

Jesteśmy jak rzeka. Nasze życie płynie. Nie ma dwóch takich samych dni. Nie możemy wrócić do tego, co było. Nic dwa razy się nie zdarza. Są tamy, są wodospady, powodzie, dni suszy… i co jakiś czas wzbiera we mnie dużo wody. Ogromnie dużo spiętrzonej wody. Poziom wody podnosi się każdego dnia, czasem niezauważalnie. Spoglądam wstecz i okazuje się, że zatopiłam kolejne miasto, zatopiłam wiele dni, nie zauważyłam tego. Jestem rzeką.

Rzeka wylewa, bo nie ma ujścia, gdy ją coś ogranicza i nie daje swobodnie meandrować w swojej pielgrzymce do morza. Najgorsze jest to, że wiesz, gdy w Tobie zbiera to wielkie ciśnienie, które zaraz spowoduje kolejną klęskę żywiołu, którym jesteś. Ty wiesz pod skórą, że coś się dzieje. Nie robisz z tym nic, bo łańcuch mówi Ci, że tak ma być, że tak jest ok. Radzisz sobie z tym. Uciekasz od jednego odlotu do kolejnego odlotu, próbujesz sobie ulżyć i robisz dziurki w tamie. One nic nie dają. Chcesz płynąć swobodnie, chcesz czuć wolność.

Dowiedz się co jest Twoim łańcuchem

Obserwujemy świat, gdy dorastamy. Uczymy się świata. Staramy się łączyć kropki. I co dalej? Czy łańcuch nie jest efektem wpojenia systemu wartości, wychowania, ale wypadkową wszystkiego, co nas spotyka po drodze po dojrzałość. Jeżeli jesteś rodzicem to pewnie myślisz, że to Twoja wina. Nie jest tak. Świat zakuwa łańcuch na każdego z nas, często sami zakuwamy sobie takie łańcuchy szukając miejsc, w których czujemy się bezpiecznie. A czasem wcale nie chodzi o to, by po prostu bezpiecznie żyć, ale by po prostu żyć. Cieszyć się radościami i cieszyć się akceptowalnymi problemami, które zawsze mogą być gorsze.

Dowiedz się czego nie chcesz

„Nie chcę już tak żyć”- czy taka myśl przeszła Ci przez myśl kiedykolwiek? Wiesz, mi gdzieś się ćmiła latami, ale nigdy nie tego wypowiedziałam na głos. Łatwiej jest powiedzieć „nie chcę już żyć”. Łatwiej jest czekać na śmierć niż zacząć żyć. Czasem wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jest coś, co mi przeszkadza i nawet jeśli nie przeszkadza „tak bardzo” to nazwij ten fakt. Żabie też nie przeszkadza jak jej się podnosi temperaturę powoli w garnku. Nie czekaj aż temperatura skoczy to 100 stopni. Wyskocz z tego garnka, bo nie zauważysz, kiedy się ugotujesz.

Dowiedz się czego chcesz

Uwierz, że tam jest życie. Uwierz, że to, o czym marzysz… jest. Sięgnij po to raz po raz. A jak nie masz marzeń? To zacznij, najlepiej zrób listę. Ja też miałam kiedyś taką listę: na pierwszym miejscu było wysypiać się, potem meble i żelazko. Dziś nie wiedzieć czemu mam dwa żelazka i na kwarantannie śpię do syta ?

Nie muszą to być spektakularne zmiany

Ale jeżeli czujesz, że potrzebujesz zmienić coś to … po prostu to zmień. Nie musisz tego robić, bo nic nie musisz. Nawet nie myśl sobie: powinnam/powinienem to lub tamto. Jeżeli czegoś chcesz to po prostu zacznij to robić.

Posłuchaj sobie mniej więcej tego o czym piszę powyżej w tym podcaście, miłego słuchania!

Next Post

Previous Post

© 2021 Świat oczami Beat(k)i

%d bloggers like this: