Świat oczami Beat(k)i - blog osobisty Beaty Lipskiej

Mam tak samo jak Ty… – o syndromie oszusta

Data audycji: 8 marca 2021
Tytuł oryginalny: Oszusta w naszym życiu zawodowym
Opis: Podobno to bardzo ciężki temat, ale bliski nam wszystkim- syndrom oszusta. Porozmawiajmy o tym otwarcie, zróbmy coś z tym ?? może macie sprawdzone sposoby jak walczyć z poczuciem nieudolności?? ???

Moja prezentacja o syndormie oszusta po angielsku

Niewystarczjąco

Nigdy nie kwestionowałam dlaczego nigdy nie czułam się wystarczająco dobra w czymkolwiek. Po prostu wiedziałam, że cokolwiek robię – nie jest do końca tym, czego oczekuję od siebie. W przeszłości prokrastynowałam ogromnie dużo, zostawiałam wszystko na ostani moment. Nietrudno przewidzieć, że często było już za późno. Nigdy nawet nie zapytałam sama siebie – dlaczego? Byłam zdolnym dzieckiem, nauka przychodziła mi łatwo, jednakże zdarzenie z rzeczywistością poza szkołą wbiło mnie w mur moich własnych przekonań o własnej nieudolności jeszcze bardziej niż robienie wszystkiego na ostatnią chwilę. Nie wiedziałam, że cierpię z powodu syndromu oszusta, z definicją które spotkałam się dopiero niedawno w mojej pracy programistki, bo jak się okazało – ogromnie wielu z nas cierpi z tego samego powodu – poczucia niekompetencji i strachu przed ujawnieniem.

Do tego momentu myślałam o wszystkim, czego się dotknęłam było niewystarczająco dobre, trwałe, ładne, mądre…. Niewystarczająco wystarczające. Ale po kolei.

Udało mi się, albo nie daj Boże: dzięki Bogu się udało

W języku polskim mamy takie ciekawe stwierdzenie “udało mi się”. I ja nigdy świadomie go nie używałam, bo “wszystko mi się udawało” – najlepiej samo, albo jeszcze lepiej: dzięki Bogu, a nie dzięki mi. A to do końca nie jest tak… pamiętam jak pierwszy raz obejrzałam świetny wykład Jacka Walkiewicza (Jacek Walkiewicz | oficjalny blog) i przyznaję raz na jakiś czas oglądam go, by znów postawić się do pionu, obczaj tu:


I tam Pan Jacek mówi wyraźnie: zmień język, a zmienisz swoje życie. I owszem – odkąd na codzień zaczęłam świadomie używać (a raczej nie używać w ogóle) stwierdzenia “udało się” – zwróciłam sobie sprawczość: ja to zrobiłam, a nie udało mi się zrobić. Pomyśl czy Ty też tak masz? Może to jeden z objawów albo skutków syndromu oszusta?

Nieudolność

Czy Ty też tak masz, że w wielu sytuacjach zawodowych, jesteś przekonana/przekonany o tym, że wszyscy dookoła wiedzą lepiej? Tak, to nurtujące poczucie nieudolności popychało mnie jeszcze dalej i dalej – tylko dokąd? Czasem w meandry prokrastynacji, czasem w inną skrajność – perfekcjonizm. Nigdy nie widziałam tego, że coś mi wyszło, zawsze postrzegałam to jako lud szczęścia lub zwykły przypadek, a co gorsza jak odniosłam sukces (tak, każdy ma swoją definicję tego i zdecydowania kilkakrotnie odniosłam go w życiu), nie postrzegałam tego jako sukces – zawsze mierzyłam wyżej, dalej. A może to uczucie popchnęło, by być teraz, gdzie jestem? Spróbowałam o tym zjawisku porozmawiać na łamach Clubhouse z ludźmi, których cenię i którzy zaczęli regularnie się pojawiać na naszych spotkaniach – w każdy poniedziałek o 20:00.

Wewnętrzny krytyk, czyli “znowu to zj*bałaś” z naciskiem na ZNOWU

Ilekroć mam poczucie porażki, straty – ten głos wraca do mnie: obwinia mnie, wytyka wszystko, co mogłam zrobić lepiej, po czym podsumowuje bolesnym zdaniem, które boli mnie najbardziej. To taki dopierdalający kolega, który z ubawem ogląda moje życie i komentuje. Takie wyjątkowo nieśmieszne “Googlebox”. Czyha na każde moje potknięcie. Widzi każdy błąd i pośród mnóstwa tysiąca dobrych słów, zapamięta to jedno złe i będzie je powtarzać jak zdrada płyta: “po co się odzywałaś?”, “znowu nie wyszło”, “bez sensu” itd. Ten głos oddziela mnie wielkim murem zwątpienia od moich pomysłów, możliwości i sukcesów, podkreślając, że na nic nie zasłużyłam.

Cierpię na przewlekły strach…

I tak, mój “gówniany kolega” zasiewa we mnie całe pola zwątpienia i strachu przed tym, że wszyscy dowiedzą się o tym, jak mało wiem i umiem. Ten strach często staje się przewodnikiem w decyzjach zawodowych, osobistych też. Ten strach sprawia, że porównujemy siebie do innych – widzimy ich sukces i uznajemy, że taki sam będzie nasz. Stajemy się bardzo samokrytyczni, brakuje nam pewności siebie, wątpimy we wszystko, co robimy… też tak mam.

Dlaczego?

Powodów jest często setki, tysiące – małych sytuacji, doświadczeń – charakterystycznych dla każdego z nas. Jedyną poradą jaką mogę dać w tym miejscu jest, by zasięgnąć pomocy specjalisty (terapeuty, psychologa), który pomoże zlokalizować przyczynę syndromu oszusta. Owszem – możemy próbować na własną rękę, ale będzie się to często wiązało z konfrontacją z naszymi największymi demonami i warto nie być wtedy samemu ze sobą. Najczęstsze przyczyny istnienia “wewnętrznego krytyka”:
– wymagania z dzieciństwa
– z porównywania się z innymi
– szkoła – nie uczy jak radzić sobie z błędami, a piętnuje ich popełnianie
– presja rówieśników
– presja rodziców
– ambicja

… konsekwencje

Trwanie w takim stanie niesie ze sobą straszne konsekwencje. I tu jestem śmiertelnie poważna. Chyba najsmutniejsze jest to, że przez ustawiczne zwątpienie – w naszej głowie mogą kiełkować arcydzieła, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Co więcej galopująca prokrastynacja może okazać się uzależniająca. Życie w strachu prowadzi do depresji, a wszystko to zwyczajnie wiedzie do nieszczęśliwego życia? Czy tego chcemy? Nie! Zdecydowanie: NIE.

Nie jesteś sam(a)

Temat audycji był dość otwarty, nie zapraszałam współprowadzących, by nie stawiać nikogo w sytuacji, która może być krępująca, bo mówienie o swoich słabościach może być trochę przytłaczające. Jednak na clubhousową “scenę” wskoczyło całkiem sporo ludzi gotowych wejść w dyskusję o syndromie oszusta, a także by podzielić się swoim własnym doświadczeniem. I tutaj część z nas postawiła pierwszy krok, by zdać sobie sprawę z tego, że w odczuwaniu tego lęku nie są sami – jak wiele osób zwłaszcza w branży IT odczuwa dotkliwie poczucie własnej niekompetencji.

Notatki

  • rodzaje prokrastynacji:
    • unikowa – lęk przed porażką
    • pobudzenie – poszukując silnych doznań, odkładamy wszystko, by poczuć dreszcz emocji
    • decyzyjna – nie potrafimy podjąć decyzji odwlekając ją w strachu przed konsekwencjami
    • lęk przed sukcesem – wraz z sukcesem wiążą się większe oczekiwania
  • rodzaje kompetencji:
    • nieświadoma niekompetencja
    • świadoma niekompetencja
    • nieświadoma kompetencja
    • świadoma kompetencja

Ok, też tak mam – co dalej?

Wspólnie z uczestnikami spotkania na Clubhouse próbowaliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie jak radzić sobie z syndromem oszusta. Moim sposobem jest “wyhodowanie” sobie w głowie odwrotności wewnętrznego krytyka: u mnie nazwa się radykalnym bohaterem i nie poklepuje mnie po plecach jak mi się powiedzie, ale zwyczajnie mówi do wewnętrznego krytyka, by zamknął ryj jak się odzywa. Mi pomaga.

Uczestnicy również polecali poszukać w sobie odwagi, by zrobić krok w nieznane. Zmiana perspektywy też może pomóc – czasem warto wyjechać, spojrzeć z daleka na swoje problemy. Warto też popracować nad poczuciem własnej wartości i pewnością siebie. Można też wypracować w sobie nawyk, by spoglądać z refleksją na własne działania i starać się obiektywnie na nie popatrzeć – to pomoże na nowo uwierzyć we własne siły i możliwości. Do tego warto zdać sobie pytanie: czy chcę czegoś więcej? Jeżeli tak może to właśnie syndrom oszusta popchnie nas dalej?

Coś dobrego?

No właśnie – rozmowa na Clubhouse dała mi zupełnie nową perspektywę na syndrom oszusta: z tego da się wynieść coś dobrego. Godząc się z tą zachłanną częścią mnie, której zdecydowanie elementem jest wewnętrzny krytyk i to poczucie niedosytu z własnej pracy – zdałam sobie sprawę, że to tak naprawdę pcha mnie ustawicznie do przodu, bo jestem nieustępliwa. Potrzebowałam tylko warunków, by to zrozumieć i iść dalej – jak pustynia, która czeka na deszcz – w uśpieniu. A gdy ten deszcz spadnie – wszystko zakwita, a dolina zwątpienia zamieni się w dolinę możliwości. Tego Wam i sobie życzę.

Książki i podcasty wymienione w audycji

Metoda czarnej skrzynki. Zaskakująca prawda o błędach i naturze sukcesu 

Tytuł oryginalny: Black Box Thinking
Autor: Matthew Syed

Emocjonalne pułapki przeszłości

Podtytuł: Jak przełamać negatywne wzorce zachowań?
Oryginalny tytuł: Brealing Negative Thinking Patterns. A Schema Therapy Self-Help AND Support Book

W co grają ludzie


Autor: Berne Eric

Huberman La‪b‬Dr. Andrew Huberman

Podcast Andrew Hubermana

Next Post

© 2021

%d bloggers like this: